Netflix vs nielegalne treści – sprostowanie

Share on Facebook0Share on LinkedIn0Share on Google+0

W poniedziałek opublikowaliśmy na naszym blogu wpis „Netflix a nielegalne treści”. Niestety, w tym raporcie przedstawiliśmy niefortunnie dane o wyszukiwaniach haseł netflixcda (czytaj: błędnie przedstawiliśmy wykres z Google Trends). Interesowało nas, jak rośnie zainteresowanie Netflixem w porównaniu do starszych od niego sposobów oglądania video w sieci. I opisując dane w jednej kategorii umieściliśmy hasła cdatorrenty, używając błędnego sformuowania – „nielegalne treści”.

Po naszej publikacji skontaktowało się ze mną cda.pl prosząc o sprostowanie – rzeczywiście nie można twierdzić, że cda.pl to nielegalne treści. Ten serwis bardzo mocno rozwija swoją usługę premium, oferującą dostęp do licencjonowanych treści. Bezproblemowo usuwa również filmy nielegalnie umieszczane tam przez użytkowników. Z naszej strony był to błąd – popełniony zarówno przy prezentacji danych z Google Trends, jak i przez niewłaściwą charakterystykę cda.pl.

Mam nadzieję, że wybaczą nam Państwo tę pomyłkę. Chciałbym wytłumaczyć, dlaczego autorka zrobiła ten błąd i czytelniej opisać popularność Netflixa i CDA.pl w Internecie.

  • CDA istnieje w Polsce od dłuższego czasu i w przeszłości było bardzo silnie kojarzone z filmami za darmo (pokazywały to m.in. badania realizowane przez nas komercyjnie kilka lat temu);
  • Do dzisiaj w internecie widoczna jest aktywność linkowania do filmów (rzadko legalnych) na wielu różnych społecznościach. Najlepiej to widać patrząc na to, jakie profile najczęściej postują na temat CDA, m.in. w porównaniu do Netflixa. Przez ostatnie 12 miesięcy na temat cda w sieci najczęściej wypowiadały się boty/profile linkujące na forach do zawirusowanych serwisów z filmami, publikujących m.in. linki do CDA.pl. W tym samym czasie autorzy najczęściej publikujący w social media treści na temat Netflixa to profile linkujące do serwisów contentowych i profile dziennikarzy serwisów internetowych.

users

W poniedziałkowej publikacji błędnie przedstawiliśmy wykres danych pochodzących z Google Trends, dlatego teraz chcielibyśmy pokazać, jak to faktycznie jest. Co istotne, poniżej prezentuję dane o liczbach wyszukań pochodzących z narzędzia Keyword Planner Tool Google’a (to narzędzie pokazuje bezwzględne liczby wyszukań – średnie miesięczne, a nie znormalizowane wskaźniki).

Ogółem internauci częściej wpisują do Google słowo cda, niż netflix – zwłaszcza dlatego, że wpisując do wyszukiwarki słowo cda bardzo często dodają do niego tytuł filmu (od razu szukają tam filmów, a nie – jak na Netflixie – korzystając z wewnętrznej wyszukiwarki).

W przeciągu ostatniego roku w Google samo hasło cda było dwa razy częściej wyszukiwane niż hasło netflix: o hasło cda było 2,2 mln wyszukań miesięcznie, a o netflix – 1,2 mln.

5hasel

Od początku 2017 roku w Google:

  • spada popularność samego hasła „cda”;
  • zdecydowanie rośnie popularność hasła netflix.

dyn-all1

W perspektywie ostatnich 4 lat:

  • popularność hasła CDA spadła o 20%, a Netflixa – wzrosła o 178%;
  • największą dynamikę wzrostu ma tak naprawdę Showmax, jednak to wciąż mniej niż opisywane platformy, bo 430 tyś. miesięcznie.

Od początku 2017 roku spada popularność sumy wyszukiwań 360 top haseł związanych z cda (cda + tytuły filmów – rekomendacja z Google Keyword Planner).

samocda

Kończąc mój wpis chciałem odwołać się do naszego poniedziałkowego wpisu na blogu. Nie powinniśmy byli opublikować wykresu dot. Google Trends w jego ówczesnej formie i nie powinniśmy byli utożsamić cda.pl z nielegalnymi treściami. Tytuł wpisu zamiast „Netflix vs nielegalne treści” powinien brzmieć „Netflix vs CDA vs nielegalne treści”, a zdanie: „Jednocześnie obserwujemy spadek zainteresowania torrentami i cda na rzecz legalnych źródeł wideo, jak np.: Netflix.” powinno brzmieć: „Jednocześnie od początku 2017 roku obserwujemy w Google spadek zainteresowania torrentami i cda na rzecz nowych źródeł wideo, jak np.: Netflix.

Mam nadzieję, że popełniona przez nas pomyłka nie zrazi Państwa do publikowanych przez nas treści.

Albert Hupa

IRCenter